Menu

Zalążek talentu...

Sztuka nie jest sztuką. Sztuką jest szukanie, zalążka talentu. Jego odkrywanie... Autorką wszelkich wierszy oraz sentencji zgromadzonych na tej stronie jest Natalia Katarzyna Mazurkiewicz. Prawa autorskie zastrzeżone.

"bez tytułu" 05.04.2018r.

natalia.k.m

Wokół mnie rój gwiazd co wirują wokół własnej osi i lśnią tysiącami odcieni

Wokół mnie wśród nich jest gwiazda co mocniej od innych się mieni

Tak piękna, tak wabiąca swym światłem, tak urokliwa

Wśród innych dla Ciebie zwyczajna, dla mnie tak jednak ‘krzykliwa’

W swym uroku, w swym świetle tak niepowtarzalna

Ta gwiazda, tak daleka, a jednak tak namacalna

Wiruję wraz z nią wokół naszej osi

Wiruję wciąż  kiedy mnie o to prosi

Wiruję noc w noc wraz z nią

Inne gwiazdy wówczas jedynie się tlą

Podczas gdy my tworzymy własny gwiazdozbiór

Inne tylko zerkają zza chmur

I boję się jedynie każdego poranka co niechybnie nastanie

Tego który tak nieczuły przerwie nasz taniec

Bo tylko pod osłoną nocy

Ten nasz wspólny taniec się toczy

"Luźna wymiana zdań" 03.04.2018r.

natalia.k.m

Tato ja już chwilami myślę, że do tych czasów nie pasuję

Co rusz ktoś miast mądrością, głupotą się popisuje

Tato czy Ty wiesz, że ludzie płacą za oglądanie

Ludzi, których sensem w życiu jest chlanie

Tato i ja się łapię na tym, że z tego się śmieję

Czy i mnie to dopadło? Czy ja głupieję?

Córko odpowiedział z uśmiechem na ustach

Jakby to ująć nie ma co dyskutować o gustach

Świat się zmienia, a ludzie cóż… wraz z nim

A ty nie powinnaś przejmować się tym

Widzisz sam chwilami myślę, że ludzie nie zgłupieli

A zwyczajnie pewną istotną nad wyraz kwestię pojęli

A mianowicie

Krótkie jest życie

Więc czy lepiej wybijać się na głupocie

I zarabiać przy tym krocie

Czy lepiej wieść żywot spokojny i żyć cnotliwie

Czasem tak dumam i sam się dziwię

Że zaczynam przyklaskiwać tym zmianom córko droga

Choć nie raz jak tak patrzę ogarnia mnie trwoga

Ale wiem, że jedno jest pewne i nikt tego nie zmieni

Że na każdego przyjdzie czas tutaj na Ziemi

"The end" 03.2018 r.

natalia.k.m

Kiedyś trzeba zrozumieć błędy przeszłości

Kiedyś trzeba dostrzec ich skutki w teraźniejszości

I te łzy i ten gniew co dopada nagle trzeba zrozumieć

Choć miłosnych trudów nie sposób objąć rozumem

Kiedyś trzeba powiedzieć dość choć pęka serce

Kiedyś trzeba zakasać rękawy, ubrudzić ręce

I z bagna się wygrzebać i obmyć ciało strudzone

Choć oczy przez wiele dni wciąż będą załzawione

I to kiedyś nadeszło

A co trwało to przeszłość

I dziś jest dziś

A wczoraj przeminęło

I ziemia wciąż się kręci choć łez tyle spłynęło

"Niech nadejdzie cud" 02.2018

natalia.k.m

Wpatrzona wciąż w oczy Twoje szukam nas

Plączą się łzy wraz ze śmiechem, mija czas

Uparcie wciąż kocham, czekam, biegnę, trwam

Choć może gdzieś inny ktoś pisany nam

..

W rękach Twych ja, tak bezbronnie szukam dni

W których ten świat jeszcze się nadzieją tli

Lecz każdy dzień niby na me barki trud

A mimo to ja wciąż …ja wciąż czekam na cud

….

I niech cud nadejdzie… bo me serce krwawi

Kiedy tak beztrosko sercem tym się bawisz

I niech w końcu przyjdą, dni jak pierwsze chwile

Niech powróci miłość, mam jej w sobie tyle

Tyle w sobie mam dla Ciebie

Tyle ciepła, tyle żaru

Lecz wypalam się z dnia na dzień

Lecz wypalam się pomału

..

Tak mi nas brak, tak mi brak  jest nas

Niszczy nas dzień, łączy nas noc

Lecz zniknął gdzieś cały blask

Mijamy my, mija też czas

..

W kalendarzu kartki lecą I lecimy z nimi my

Tracimy siebie wzajemnie

Domek z piasku niszczą łzy

Twój krzyk zagłusza moje słowa

Mój krzyk zagłusza słowa Twoje

Ponoć w miłości, a jakby bez niej

Błądzimy obok NAS

Oboje

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wróć 02.2018

natalia.k.m

Oddaj mi w końcu siebie, oddaj mi siebie w całości

Bo tkwię w w tej szklanej bezradności

Bo 'macham' trzewiami jak szalona

Bo dusza ma i serce z głodu kona

Oddaj mi swoje dłonie, usta, ramiona, oddaj siebie

Bo tak bardzo dziś potrzebuję Ciebie

A co? 12.02.2018

natalia.k.m

Tak poważnie, nierozważnie dwoję się i troję by ukoić te ducha znoje, by ukoić te bóle i lęki, by zakończyć te dzikie udręki

...
Tak poważnie przeważnie kalam smutek uśmiechem sztuczności pełnym by stać się wyrzutkiem zupełnym

...
Wyrzutkiem ducha i ciała w którym ta resztka ostała, resztka nadziei i wiary, resztka miłości i Ciebie, na tym chorym i jakże popieprzonym niebie

...
A ziemia? A te drogi po których chadzać już nie mogę ot tak wedle woli, a te nieznane dróżki do których nie zaprowadzą mnie me chore nogi?

...
A te przestworza co tak budziły uśmiechy, a dziś roją łzy nieproszone, czy to w nich tak niepotrzebnie gasnę i tonę?

...
A Ty, Ty którego tak ukochałam, któremu całą siebie oddałam? któremu powierzyłam sekrety i czarne skrzynie ducha, z którego tak często gniew dla mnie bucha?

...
A ja? Co ze mną w tym całym chaosie, gdy chaosem sama się jawię, czy w końcu odetchnę piersią pełną, czy powietrzem się zdławię?

Stara nędza 2018.02.12

natalia.k.m

Biegnę
brak tchu obezwładnia ciało
mknę jak szmer pośród skał
Drżę
I moczy się w deszczowych kroplach to co ze mnie zostało

...
poruszam ziemię i niebo
poruszam dźwięki i lędźwia
a serce drąży ten żywot
Choć w duszy tak stara nędza

Nóg tak bezwładnych żywot...

bez tytułu 2017.02

natalia.k.m

Ukoiłam łzy, opanowałam lęków połowę

Niepokój jednak mnie zżera niecierpliwie wystukując czas co upływa

Jestem tylko dziewczyną zaklętą w kobiece ciało

Dziecięca wiara i naiwność

Nie raz to bolało

Lecz nie chcę zmian, nie chcę być jak inne

Z pozoru pamiętające wewnętrzne dziecko

Lecz w pomijaniu go tak zwinne

Chcę w ramionach matczynych skryć swe przemyślenia

Lecz dni tak dziecięco naiwne utulę w głębi ducha

I zapłonę ogniem jak gałązka krucha

I ukołyszę wiatr a w wodach zaklinać będę bolesne chwile

Pośród których już nie wpław, a łodzią płynę

bez tytułu 10.02.2017

natalia.k.m

To nie moje czasy, nie jestem z tej epoki

Stara dusza, młode ciało

Smutek przelany na papier

Ale w sercu tyle życia pozostało

I wciąż mi mało

Melodii, które koją ducha

Wciąż rozumu dzikie tańce, od narodzin zawierucha

I chciałabym żyć szybciej, chcę żyć pełną parą

Lecz nie w tych czasach

Lecz mury duszy uciśnionej walą się i walą

Bezkresy toni dłoni zwróconych w mą stronę

Czu utonę?

Boże uchowaj

Ukryj niewinności resztki

Schowaj

Mój chaos ocal jednak Panie, niech trwa

Bo ten paradoks to cała ja

"Wszystko płynie" 14.01.2018r.

natalia.k.m

Płyniesz, płynę, płyniemy.

Obok siebie,

Daleko, blisko.

Stale wędrujemy...

Raz się łączymy, raz rozdzielamy.

Wszystko płynie

Okresowo bądź stale.

Świat przemierzamy..

Są też Ci co płyną epizodycznie

Bardzo krótko, rzadko

I nieregularnie;

płyną... efemerycznie...

Nie raz wzmacniamy się cudzymi wodami

Nie raz umacniamy wody innych

Jesteśmy recypientami

Jesteśmy dopływami

Płyniesz, płynę, płyniemy

Zasila nas niebo,

zasilają podziemia

Jakością wód się różnicujemy...

Stale swe wody mieszamy

Napowietrzamy je ciągle

Borykając się z przeszkodami

Ku ujściu wszyscy zmierzamy

bez tytułu 01.2018r

natalia.k.m

Nienawiść i cierpienie mają tyle mroku

Ile świateł w sobie ugaszamy

Miłość zaś ma tyle odcieni

Ile ich dostrzegamy

"Kim jestem?" 13.01.2018r.

natalia.k.m

Istną perełką jest dziś ten kto ma serce i w serce zagląda

Czyta książkę nie oceniając wpierw okładki

Ten kto nie raz cierpliwie milczeć potrafi

Ten kto docenia zarówno wzloty jak i upadki

Istną perełką jest ten kto nie szuka poklasku

Ten co nie chełpi się sukcesem ganiąc cudze porażki

Ten co nie widzi w pieniądzach celu, a środek

Ten co unika sztuczności pełnej wrzasku

W tym morzu, które tworzymy są perły nieznajome i perły nam znane

Są perły naturalne

Są imitacje, których często rozpoznać nie jesteśmy w stanie

Są też perły hodowlane

W lustrze jednak nie dostrzeżesz o sobie samym prawdy, to nie jest rozwiązanie

W duszę trzeba się zanurzyć,

Wejrzeć w nią uczciwie i z pokorą

I odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie…

"Zagubiona końcówka" 13.01.2018 r.

natalia.k.m

W wielu przypadkach pogubiliśmy się, jak gubimy często ogonki pisząc na przykład 'a' zamiast 'ą' , 'e' zamiast 'ę'

Zapominamy o kropkach i przecinkach pisząc nie raz niejasno, gubiąc niekiedy wątek...

Może pogubiłam się najbardziej spośród wszystkich wywnętrzając się nie raz do bólu..

Lecz poezja to mój cichy zakątek..

W którym przemyśleń ogrom jak latem pszczół w ulu..

"Chęć" 2017r.

natalia.k.m

Nie wiem już co czynić powinnam

Byś zagościła w mych progach

Czuję się nieco temu winna

Słaniam się ledwo na nogach

Poranionej duszy westchnienia

Jak dym ulotne, duszące

Zmęczone odbicia spojrzenia

Nadzieje ledwo się tlące

Za oknem słońca promienie

Jak wiary słomianej cienie

Gorycz dręcząca sumienie

W sercu bolesne kamienie

Starzeję się chyba Boże

Choć jutro oddech odzyskam

Bo póki dziś istnieje,

istnieje jeszcze ta iskra

"Paragon" 09.01.2017r.

natalia.k.m

Wystawiło życie rachunek

Minęły dni, miesiące, lata

Skleroza wszak nie boli

Niepełna była zapłata

Wyblakły leży na stole

Gwarancja beztroski już dawno dobiegła końca

I na tym łez padole

Noc pełna mroku, dzień pełen zmiennego słońca

A dusza zagubiona

Nie widzi długu końca

Bo nie wie już za co płacić jej przyszło

Bo zakupu już nie pamięta

Co słowem było jak bańka prysło

Umowa w koszu pomięta

31.12.2017r.

natalia.k.m

Ten nadchodzący rok

Nie spierdolę go

Będzie jak pierwszy krok

Ale w dobrą stronę

Jak obłok dam cień tym których kocham

I nie ujrzysz mych łez

Nie zobaczysz jak po kątach szlocham

Podniosę się

Przyjmę na barki ten cały ciężar

I nauczę się

Zwyciężać

...................

 

I wśród gwiazd zabłysnę najjaśniej jak się da

Tylko po to

By pokazać Ci

Jak mroczną była miłość Twa

"Jak na szyi pętla" 29.12.2017r.

natalia.k.m

Obchodzić Cię już nie chcę.

Nie chcę Cię już kochać.

Chcę byś mi

                        zobojętniał.

Łez sprawiasz więcej niż

wylać jestem w stanie.

Miłość ta

                       jak na szyi pętla.

…i nie było w żadnym planie

                                  powrotów,

gdy przychodziły

               rozstania…

…i nikt nikogo nie uprzedzał

jak

ciężką

 jest sztuka kochania…

 

"My" 22.12.2017r.

natalia.k.m

                   Ja..

Ty..

             ..  MY

Śmiech ..

i

           ...  łzy

lat parę za nami

...cienie..

świateł moc

lot z motylami

ciem zapatrzenie

walka z wiatrakami...

"siwy dym" 20.12.2017 r.

natalia.k.m

Spadły z krzesła siwe myśli

Co siwym włosem

Skroń oprószyły

Spadły wraz z uczuć chaosem

I leżą na podłodze

A ja z poranną kawą w dłoni

Siwym dymem je otulam

Ostrożnie po nich chodzę

miłość 12.2017r.

natalia.k.m

Miałam…

Więcej chciałam..

Straciłam..

Doceniłam..

Teraz nie tracę nic prócz siebie

Gdy wciąż tak mocno pragnę Ciebie

Kochać

Nie kochać

Oddychać czy nie

Byłaś jak tlen, a dziś nie ma Cię

 

© Zalążek talentu...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci